sobota, 17 maja 2014

Od Niny C.D. Artur

-Artur nie!-krzyknęłam i pobiegłam do niego.
-Nie rób mi tego...-płakałam trzymając go za dłoń.Zbliżała się noc.Zatamowałam mu krew i pobiegłam do wyjścia.Odwróciłam się do matki.
-Masz z nim siedzieć!-rozkazałam i pobiegłam po Chejrona.Na swojej drodze zawołałam go i widziałam,że idzie w moją stronę.Po chwili Luk zagrodził mi drogę.
-Zsuń się!-krzyknęłam
-Jak tam ten twój Arturek?-zaśmiał się
-On nie...-zawiesiłam głos.-To twoja sprawka przyznaj się!-wrzasnęłam i z całej siły dałam mu w twarz.Miał mi oddać,ale uniknęłam tego klęcząc.Przeleciał nade mną.Kopnęłam go w tyłek.Nastała pełnia i siła mi rosła.Wyrzuciłam go daleko.Podeszłam do Chejrona.
-Chejronie pomóż.Artur umiera!-krzyknęłam przez łzy.
Artur?

niedziela, 11 maja 2014

Od Artura CD Nina

- To chociaż spróbuj złagodzić skutki. No a teraz pytanie: Jak  wytłumaczysz zdjęcie klątwy z Luka?- Zapytałem. Nagle zaczęła mnie boleć głowa. 
- No nie.- Powiedziałem. Znów się zaczyna. Nagle zobaczyłem jakąś strzałę. Leciała w kierunku Niny. Podbiegłem i zastawiłem ją własnym ciałem. Strzała trafiła mnie w pierś.  Po chwili zobaczyłem podobną lecącą w kierunku Artemidy. Odepchnąłem ją a strzała trafiła mnie prawie w serce. Upadłem na łóżko. Zacząłem kasłać krwią. 
Nina?

Od Niny C.D. Artur

W pewnej chwili nie wiedziałam czy powiedzieć do niej "mamo" czy "pani".Podeszłam do Artura.
-Nic ci nie jest?-zapytałam Artura.
-Za co to było?-zapytałam znów,ale tym razem moją "matkę".
-Bo klątwy nie da się zdjąć.-mruknęła.
-Ale to nie powód by go bić!-krzyknęłam.No super,fajne wejście.Nie widziałam jej od 15 lat i zrobiłam wrażenie.Brawo Nina...
Artur?

sobota, 10 maja 2014

Od Artura Cd Nina

- Coś się stało?- Zapytałem. W tedy zabolała mnie głowa. Już wiedziałem.
- Artemido! Artemido zdejmij z niej tę klątwę. Na wzgląd na syna brata twego Apollina Artemido zdejm z niej tę klątwę.- Powiedziałem. Nagle pojawiła się Artemida. Stała zapatrzona w Ninę.  W końcu oprzytomniała. podeszła do mnie i uderzyła mnie nie wiem za co w twarz.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Cmoknęłam Artura w usta i przytuliłam.Nastawał zmrok.Czułam się jakoś dziwnie...Poczułam okropną ochotę na krew.Ale czemu?!Odsunęłam się gwałtownie od Artura i stanęłam na równe nogi.
Artur?

Od Artura Cd Nina

- Jesteśmy herosami pół bogami pół ludźmi. Shia LaBleouf  jest twoim biologicznym ojcem a matką jak mówiłaś Artemida. U mnie jest ciężej. Sam nie wiem ilu mam ojców boskich ale co dziwne mam jeszcze śmiertelnego ojca. Moja matka jest córką Afrodyty. No moimi ziemskimi rodzicami są Angelina Jolie i Brad Pit. Urodziłem się tu w obozie i mieszkam tu od uropdzienie.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-No więc...Urodziłam się jako córka Artemidy,natomiast mojego boskiego ojca nie znałam.Nie wiem czemu,ale moja matka nie chciała mi wyjawić kto to.Zawsze unikała tego tematu.Kiedy miałam 8 lat,poszłam spać u boku mojej biologicznej mamy.Rano obudziłam się w zupełnie obcym mi otoczeniu.Do pokoju weszła kobieta,właśnie moja matka zastępcza Megan Fox,po czym wszedł mój zastępczy ojciec Shia LaBleouf.Zostałam u nich do czasu kiedy osiągnęłam lat 16.Wyprowadziłam się za ich zgodą,ale kazali dzwonić by wiedzieć czy nic mi nie jest.Tak też robiłam.Nie wiedziałam czemu oni tak bardzo chcieli mnie chronić,ale kiedy osiągnęłam lat 18 dostałam list.Przeczytałam go i dowiedziałam się,że moja biologiczna matka jest gdzieś tam na górze.Zdziwiło mnie to.Zaczęłam od wieku 17 lat chodzić na studia i skończyłam je,ale do dzisiaj nie wiem gdzie jest moja matka.Nie wiem kim był i kim jest mój biologiczny ojciec...Zastanawiam się czy Chejron nie wie...-powiedziałam.
Artur?

Od Artura CD Nina

- Nina mogłabyś opowiedzieć mi coś o swoim życiu zanim trafiłaś do obozu?
Nina?

piątek, 9 maja 2014

Od Niny C.D. Artur

-A ty moją.-uśmiechnęłam się i odruchowo przerwałam mu śpiew czułym pocałunkiem.
Artur?

Od Artura Cd NIna

- A czemu miałbym być zły?- Zapytałem.
- Nie jestem na Ciebie zły. Jedyną osobą na którą mogę być zły to Luk i ten kto mnie tak podziurawił.- Powiedziałem i zacząłem jej śpiewać.
Link
- Jesteś moją miłością.- Powiedziałem kiedy skończyłem i znów zacząłem śpiewać.
Link
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Nie wiedziałam co powiedzieć.
-Ty...Nie jesteś na mnie zły?Nie jesteś zły o całe zajście?-wydukałam zdziwiona a za razem zaskoczona.
Artur?

Od Artura CD Nina

Zatkało mnie. 
- Naprawdę?- Zapytałem. Nina skinęła głową.  Podszedłem do niej i objąłem ją ramionami. Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją.
- To cudownie.- Powiedziałem w końcu.
Nina?

czwartek, 8 maja 2014

Od Niny C.D. Artur

Wzięłam głęboki wdech.
-Będziemy...-zaczęłam niepewnie.-Ro...rodzicami.-wydusiłam.Teraz co on powie...?Bałam się trochę.
Artur?

Od Artura Cd Nina

Obudziłem się i wstałem. Usłyszałem moje zwierzaki.
- Pewnie Nina z nimi siedzi.-Powiedziałem do siebie. Poszedłem tam i zobaczyłem ją.
- Coś mnie ominęło?- Zapytałem.
Nina?

Od Niny C.D. Chejron

-Dobrze...-powiedziałam.-Dziękuję za pomoc.-po tym ruszyłam do jaskini Artura.Usiadłam na krześle obok zwierząt.Te zwierzęta nie były wcale takie złe.Wystarczyło ich zrozumieć i pogłaskać za uchem.Podrapałam lwa od Artura a ten zaczął wystawiać jęzor i leżał na plecach a ja drapałam go po brzuchu.
-Dobry lewek dobry.-zaśmiałam się.
Artur?

Od Chejrona Cd Nina

- Nie martw się. Artur się ucieszy.- Powiedziałem.
- Za każdym razem tak jest kiedy ktoś taki jak Artur ma zostać ojcem lub matką. Tak dziecko próbuje zdobyć drogę do jego myśli i rozmów telepatycznych.- Powiedziałem.
- Musisz trzymać się z dala od Luka. Każdy wie że jest niebezpieczny a kiedy Artur jest w takim stanie rozzuchwali się. Musisz na niego uważać.  Idź posiedź w jaskini Artura tam będziesz bezpieczna bo nikt nie ośmiela się tam wejść ze względu na zwierzęta Artura. Kiedy się obudzi spróbuj mu powiedzieć.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Wytrzeszczyłam oczy.
-To znaczy,że...że ja...b b ędę...mmm...matką?-zapytałam z niedowierzaniem.-A Artur...Ojc...ojcem?-dodałam.Cieszyłam się,ale nie miałam pojęcia jak Artur to przyjmie...
Chejron?

Od Chejrona

- Co?- Zapytałem niemal przerażony. Usadziłem Ninę na moich końskich plecach i pobiegłem do jaskini Artura. Wszedłem tam i zobaczyłem Artura zwijającego się z bólu. Otworzyłem skrzynkę i wyjąłem z niej skórzane pasy. Zacząłem go przypinać. Z wilkołakiem nie ma żartów nawet tak opanowanym jak Artur.
- Miałeś rację że kiedyś się przydadzą.- Powiedziałem do Artura. Kiedy nieco się uspokoił położyłem ręce na jego głowie. Wiedziałem o wszystkim.  Wziąłem eliksir nasenny i podałem mu. Po chwili zasnął. Położyłem na nim futro z niedźwiedzia. Wyszedłem i powiedziałem do Niny.
- To była twoja pierwsza i ostatnia przemiana. Wasze dziecko lub dzieci Cię uratowało. Jeśli ktoś stanie się wampirem przez klątwę nie przez ugryzienie to dziecko z wilkołakiem zdejmuje klątwę.- Powiedziałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Pobiegłam po Chejrona.Kiedy go zauważyłam zawołałam:
-Chejronie,szybko Arturowi coś się dzieje!-krzyknęłam.Chejron pobiegł za mną.Po chwili byliśmy w jaskini Artura.

Od Artura Cd Nina

- Nina co Ci jest?- Zapytałem. Nagle poczułem w głowie bardzo silny ból. Tak jakby coś rozrywało mi czaszkę od środka.Zacząłem kulić się z bólu.
- Nina proszę Cię biegnij po Chejrona.- Powiedziałem cicho.
Nina?

Od Niny C.d. Artur

-Ale mi nie.Nie zrozum mnie źle,ale pochodzę z takiej rodziny i to dzięki mojej ciotce jestem potworem.Jej nic nie pomogło,bo próbowała wszystkiego.-po tych słowach westchnęłam cicho.Nagle poczułam straszne mdłości.Zrobiło mi się słabo.Zabolał mnie brzuch.Chwyciłam się za niego.
Artur?

Od Artura CD Nina

- Wiem o czym myślisz.- Powiedziałem.
- Luk też był wampirem. Po tym została mu tylko siła. Krew Minotaura mu pomogła.- Powiedziałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Skinęłam głową.Popatrzałam na niego,a po chwili na krew.Nie mogłam jej wypić.Wiem,że Artur będzie zły jeśli tego nie wypiję,ale nie mogę.Czułam,że ta krew nie tylko może pogorszyć sytuację,ale i powiększyć.Wampiryzm jest nieuleczalny.Wiem to bo moja ciotka próbowała wszystkiego.
Artur?

Od Artura CD Nina

Spróbowałem usiąść. Ostatkiem sił usiadłem i przytuliłem Ninę.
- Nie płacz.- Powiedziałem.
- Dopóki ja tu jestem nie uda mu się.- Powiedziałem.
- Posłuchaj do obozu dołącza nowy. Ktoś musi z naszej drużyny go przyjąć ja nie mogę. Ty musisz to zrobić.- Powiedziałem.
- Zgadzasz się?
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Spojrzałam na niego z wyrzutami.
-Nie,nie mogłam...-szepnęłam.-Luk mnie zaczepił i mówił,że chce przejąć obóz...-dodałam.Łzy momentalnie pojawiły się w moich oczach.Spuściłam głowę.
Artur?

Od Artura Cd Nina

Obudziłem się. Nadal byłem wilkołakiem. Przemieniłem się. Zauważyłem że Nina siedzi przy łóżku. Położyłem rękę na jej głowie. Podniosła ją.
- Nina wypiłaś krew?- Zapytałem ledwie mówiąc.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Kiedy siedziałam sobie w jaskini,poczułam ochotę by się przejść.Szłam akurat koło domu Artura,więc postanowiłam do niego zajrzeć.Gdy weszłam do środa zamurowało mnie...Moje oczy były znów jaśniejsze,a ja bladsza...Podbiegłam do Artura.
-Artur!-krzyknęłam.Uklękłam przy nim.Był cały pocięty.Próbowałam mu pomóc magią,ale doszłam do wniosku,że kiedy jestem wampirem to nie mogę nic zrobić ani używać magii.Westchnęłam ciężko i ujęłam Artura za dłoń.Łzy spłynęły mi po policzkach.Nagle poczułam zapach krwi,który jak się zda nie był daleko.Był na stole.Zobaczyłam tamten list,w którym było napisane "Nina wypij krew z dzbanka. To Cię wyleczy".Nie tknęłam się tej krwi.Nie wiem czemu.Czułam,że nie mogę jej wypić.Musiałam pomóc Arturowi.Wrzuciłam go na łóżko (kiedy jestem wampirem jestem silniejsza) i otarłam rany zimną wodą.Nie chciało mi się spać,wręcz przeciwnie...Usłyszałam kroki i poczułam znajomy zapach...
-Luk!~pomyślałam.Wybiegłam przed jaskinię.
-Hej,piękna.-zadał z szyderczym uśmiechem.
-Zamknij się...-mruknęłam.
-Po co te nerwy?-zapytał.Podszedł bliżej.
-Nie zbliżaj się!-powiedziałam
-Jakaś taka blada jesteś.-po tych słowach,zamarłam...Przewróciłam go i szybkim krokiem rzuciłam o drzewo.
-Silna jesteś,ale nie tak bardzo jak ja.-zaśmiał się i popchnął mnie.Kopnęłam go w brzuch i wstałam.Obiegłam do dokoła niezauważalnie,po czym znów walnęłam o drzewo.
-Tylko na tyle cię stać?-spytał i rzucił mnie o skałę.Krew sączyła się z moich pleców.Jęknęłam cicho...
-Bałwan...-mruknęłam i podeszłam bliżej.
-Razem możemy podbić obóz moja droga.-zadał i odsunął mi włosy za ucho.Już miał mnie pocałować,lecz ja dałam mu w twarz.
-Idiotka...Jak chcesz.I tak prędzej czy później przyjdziesz do mnie na kolanach.-zapodał i odszedł.Wróciłam do jaskini.Zbliżał się świt.Oczy mi pociemniały,a karnacja była taka sama jak wcześniej.Kiedy tak siedziałam przy Arturze,usnęłam,a on obudził się.
Artur?

środa, 7 maja 2014

Od Artura CD Nina

- Nie martw się. Skoro nie pomógł eliksir pomoże krew Minotaura.- Powiedziałem.
- Idź do siebie pomyślę gdzie znaleźć Minotaura.- Powiedziałem. Odprowadziłem ją do jej jaskini i wróciłem do swojej. Zamknąłem ją kratą i poszedłem do korytarza który zacząłem tworzyć podczas ostatniej pełni. Wtedy zmieniłem się i zacząłem wyładowywać na ścianie swój gniew. Nagle usłyszałem coś. Pobiegłem przez korytarze i wbiegłem na wierzę.

Była na samym szczycie góry w której mieszkałem i roztaczał się z niej widok na cały obóz. Przy bramie zobaczyłem Minotaura, Grovera i jakiegoś chłopaka walczącego z bestią. Przemieniłem się i pobiegłem w ich kierunku.Szybko znalazłem się w lesie obok nich. Wskoczyłem na zwierza i zacząłem go gryźć.Kiedy przegryzłem mu szyję zebrałem do glinianego dzbanka jego krew. Grover próbował powstrzymać tamtego chłopaka ale on wbił mi od tyłu miecz w brzuch. Jako iż byłem przemieniony zawyłem cicho. Tamten chłopak wyciągnął sztylet i zaczął mnie nim dźgać po plecach. Odwróciłem się i wtedy po klatce piersiowej i brzuchu.
- Percy nie rób tego.- Krzyczał Grover. W końcu ten Percy przeciął mi skórę na twarzy. Złapałem go za szyję i rzuciłem do jeziora tak jak Luka. Ledwie idąc wróciłem do jaskini gdzie, gdy tylko odłożyłem dzbanek  i napisałem na kartce: "Nina wypij krew z dzbanka. To Cię wyleczy", upadłem na ziemię i straciłem przytomność.
Nina?

wtorek, 6 maja 2014

Od Niny C.D Artur

Spojrzałam na niego błagalnie.
-Tak...-szepnęłam.Pewnie wyglądałam koszmarnie jako wampirka...W dodatku te okropne oczy...Ostre jak brzydwa kły.Odwróciłam głowę by nie widział jak wyglądam.Przerażało mnie to.
Artur?

Od Artura CD Nina

Leżałem na łóżku i rozmyślałem. Nagle poczułem ból w głowie.
- Oho ktoś się przemienił....- Nie dokończyłem bo znów zabolała mnie głowa. Tym razem mocniej.
- No nie Nina!- Krzyknąłem. Pobiegłem do lasu i nagle zobaczyłem Ninę. Zmieniłem się w człowieka i podszedłem do niej.
- Nina przemieniłaś się?- Zapytałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Pobiegłam do swojej groty tak,aby Luk nie zdążył mnie zauważyć.Podeszłam do lustra i zobaczyłam,że moje oczy zmieniły kolor i były pomarańczowe.Wystraszyłam się.Pomachałam ręką i zobaczyłam że nie widać jej.Nagle moje zęby wydłużyły się i wyglądały jak kły.Zaczęłam się robić blada.Po chwili już nie odbijałam się w lustrze w ogóle.Poczułam niesamowitą ochotę na krew.Przecież miałam zmienić się dopiero za 6 lat!Poza tym Artur dał mi eliksir.A może on tylko przyśpieszył...Wyszłam z groty i pobiegłam szybciej niż wiatr do lasu.Zauważyłam szczura.Wyssałam z niego krew.Wiedziałam że jak Chejron się o tym dowie to mnie zabije...Wiedziałam też że Artur może mnie rzucić ...Musiałam jakoś udawać że nic mi nie jest...
Artur

Od Artura CD Nina

Usłyszałem Ninę. Zauważyłem że jest pełnia. Zdjąłem zbroję z klatki piersiowej i zmieniłem się.

Pobiegłem w kierunku krzyku. Zobaczyłem Luka trzymającego Ninę. Ryknąłem i ruszyłem w jego kierunku. Odepchnąłem go i znów ryknąłem.
- Czyli klątwa Dionizosa dopadła też Ciebie.- Powiedział do mnie.
- Co ty w nim takiego widzisz? Przecież widać że to nie człowiek tylko zwierze.- Powiedział do Niny. Wyciągnął miecz i ruszył na mnie. Ja odparłem atak. Walczyliśmy chwilę.  W końcu przeciął mi skórę na klatce piersiowej i brzuchu. Złapałem go i wrzuciłem do jeziora. Nagle usłyszałem głosy. Wiedziałem że muszę  stamtąd zniknąć bo inaczej będę miał przechlapane od drużyny Luka więc wspiąłem się na drzewo a z niego skoczyłem na następne. Tak aż do jaskini gdzie położyłem się na łóżko.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Dzisiaj się jeszcze muszę spakować i jutro przyjdę do ciebie,dobrze?-spytałam.Mężczyzna skinął głową.Pocałowałam go na pożegnanie i ruszyłam przed siebie.Było już ciemno.Na drzewie w świetle księżyca zobaczyłam cień.Zignorowałam to.Nagle coś albo raczej ktoś przyszpilił mnie do ściany i zaczął całować.
-Puszczaj!-krzyknęłam,ale nici z tego.Wyrywałam się,ale on był silniejszy.Dopiero po chwili zorientowałam się że to Luk...
Artur?

Od Artura Cd Nina

- Jasne.- Zgodziłem się. Poszliśmy sobie. Po chwili wsiedliśmy na strusie i pojechaliśmy.Kiedy zaczęło się już ściemniać wróciliśmy i zapytałem Ninę:
- To dzisiaj już się do mnie przeprowadzasz czy jutro?
Nina?

poniedziałek, 5 maja 2014

Od Niny C.D. Artur

-Bardzo chętnie.-powiedziałam.-Wiesz złapałam ostatnio kilka strusi i fajnie się na nich jeździ.-zaśmiałam się i oparłam głowę o jego ramię.-Możemy pojeździć, są wytrzymałe.
Artur?

Od Artura CD Nina

- Bardzo się cieszę.- Powiedziałem.
- Nino co byś powiedziała na to żebyś zamieszkała u mnie? Po drugiej stronie jest może a jak wejdzie się na strażnicę widać cały obóz i mam tu kilka tajemnic.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Oczywiście.-powiedziałam i znów go pocałowałam.Moje serce znów zaczęło mocniej bić.
Artur?

Od Artura CD Nina

Odwzajemniłem pocałunek.
- Wiesz co? Chciałem Ci coś powiedzieć. Zakochałem się w tobie. Czy zostaniesz moją dziewczyną?- Zapytałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Tak.Niedaleko stąd jest mała grota z widokiem na obóz i stado dzikich koni.-uśmiechnęłam się.Popatrzałam mu prosto w oczy i bez kontroli pocałowałam go.Wiedziałam że się wkurzy,ale nie będę już tego w sobie tłumiła.
Artur?

Od Artura Cd Nina

- Nie żartuj.- Zaśmiałem się.
- Nina znalazłaś już sobie jakieś lokum?- Zapytałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Uśmiechnęłam się i przytuliłam go śmielej.
-Wiesz...Nikt nigdy nie był dla mnie taki dobry.-powiedziałam dalej tuląc się do niego.
Artur?

Od Artura CD Nina

- Nic się nie stało.- Powiedziałem.
- Zwierząt podobnych do niej mam mnóstwo. Mnóstwo jest też ich na terenie obozu ale jedyne wejście do ich doliny prowadzi przez moją jaskinię. Jeśli chcesz mogę Cię nauczyć je łapać.- Powiedziałem i uśmiechnąłem się.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Naprawdę?-nie dowierzałam.Aż go przytuliłam.
-Sorki.-zarumieniłam się nieco...
Artur?

Od Artura CD Nina

- A to niespodzianka.- Powiedziałem.
- Chodź za mną.- Dodałem. Pobiegliśmy do mojej jaskini. Zaprowadziłem ją do klatek z zwierzętami. Na samym początku pokazałem jej zwierzę:

- To samica Tekoda. Te zwierzęta to tak jakby krzyżówka konia i tygrysa. Jeśli chcesz może być twoja.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Jasne czemu nie.-uśmiechnęłam się.-A co to takiego?-dodałam
Artur?

Od Artura Cd Nina

Podszedłem do Niny.
- Nina chciałbym Ci coś pokazać. Chciałabyś zobaczyć coś o czym prawie nikt nie wie?
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Dziękuję.-cmoknęłam go prawie że w usta...Po kilku dniach spędzonych w tym obozie było nawet fajnie.Któregoś wieczoru stanęłam nad jeziorem patrząc na wstający księżyc.Po jakimś czasie przyszedł Artur.I znów to samo.Czemu przy nim moje serce bije mocniej?Czemu w jego obecności czuję się taka wolna?A może to...Miłość?Tego nie wiem....
Artur?

Od Artura CD Nina

Poczułem się dość niezręcznie. Pomogłem jej stanąć na równych nogach i zacząłem szukać eliksiru. Nagle z korytarza wyszedł mój wilk. Zaczął warczeć na Ninę. Podszedłem do niego z eliksirem w dłoni i powiedziałem:
- Kazan do klatki! Zostaw ją. Wilk wyszedł. 
- Proszę oto eliksir.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Skinęłam głową.Po chwili jednak zauważyłam ten cień.Klepnęłam Artura i pokazałam mu cienie.Po chwili byliśmy w środku.Tam było tych eliksirów tak wiele.
-No nieźle.-powiedziałam.Nagle kopnęłam w coś i wylądowałam na Arturze.Nic na szczęście nie zepsułam.Uff...Akurat byłam tak blisko niego.Popatrzałam w jego oczy.Nie wiedziałam co powiedzieć,ale nadal na nim leżałam.
Artur?

Od Artura Cd Nina

- Wampiryzm można zdjęć. Wiem jak. Przez 20 lat spędzonych tutaj nauczyłem się wiele. Chodź za mną uważaj tylko kiedy zobaczysz na ścianie lwa to znaczy że zbliżamy się do klatek z moimi trzema komainu. Są niebezpieczne dlatego dopiero za ich klatkami mam pracownię z eliksirami.- Powiedziałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Poszłam za nim.
-Nie przejmuj się.Moja mama cierpiała na wampiryzm i mnie też to czeka.Potomek Artemidy i mojego boskiego ojca,którego nie znam od wieku 25 lat zacznie się...Niestety mam już 19 i to niedługo bo za 6 lat będę wampirem...-powiedziałam i westchnęłam cicho.
Artur?

Od Artura CD Nina

-Usiądź.- Powiedziałem.
- Widzisz jednym z moich ojców jest Dionizos. Każdy go zna. Na każdym dziecku Dionizosa ciąży klątwa. Wilkołactwo. Można ją zdjąć ale wtedy trzeba zabić wilkołaka. Klątwa ustępuje kiedy po`tomek Dionizosa ma 40 lat chyba że Dionizos postanowi zachować ten "dar" na zawsze.  Ja dzięki temu eliksirowi mam nad sobą większą władze podczas zwykłych pełni ale raz do roku jest Krwawa Pełnia podczas której każdy wilkołak nawet ten najbardziej opanowany jak ja wyrusza na łowy. Akurat dzisiaj wypada ta pełnia. Dzięki temu eliksirowi i pomocy innych bogów mogę to jakoś przetrzymać.- Powiedziałem. Wstałem i poszedłem w głąb jaskini-mojego domu. Byłem pewny że Nina znienawidzi mnie.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Dlaczego wypiłeś ten eliksir?-zapytałam zdziwiona.Ciekawa byłam czemu.W końcu jak przypomniał sobie że dziś pełnia to jak torpeda przybiegł tutaj.
Artur?

Od Artura Cd Nina

- Piękny zachód prawda?- Zapytałem.
- No nie dzisiaj jest pełnia.- Przypomniałem sobie. Pobiegłem do swojego "bunkru" i zacząłem przeszukiwać szafki. Nina pobiegła za mną. Wreszcie znalazłem eliksir i wypiłem go. Nina patrzyła na mnie zdziwiona.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Dziękuję,jest śliczny.-powiedziałam i cmoknęłam go w policzek.Zauważyłam jakiś dziwny znak...Już miałam spytać,ale Artur chyba nie miał na to ochoty,więc powstrzymałam się.Usiedliśmy na brzegu.Po chwili kwiat wylądował w mojej głowie.Był piękny zachód słońca.
Artur?

Od Artura CD Nina

- Śmiesznie prawda.- Powiedziałem i zanurkowałem. Lubiłem to robić i dzięki temu że byłem synem Posejdona mogłem przesiedzieć pod wodą nawet cały dzień. Popłynąłem na samo dno i zerwałem jeden podwodny kwiat.

 Wróciłem do Niny i dałem go jej mówiąc:
- To dla Ciebie.
Chyba zauważyła znak na mojej ręce ale miałem nadzieje że nie.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

-Czy ja wiem...-zaczęłam i po chwilu Artur wziął mnie na ręce.
-Co ty...?-ale po chwili byłam w wodzie.Artur też.Zaśmiałam się z tego powodu.
-A więc tak?-rzuciłam i ochlapałam go wodą.
Artur?

Od Artura CD Nina

-Nie musiałaś.- Powiedziałem.
- Choć oprowadzę Cię. - Powiedziałem. Pokazałem jej wszystko co było na terenie obozu. Na końcu pokazałem rzekę i jezioro.
- Lubisz pływać?- Zapytałem.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Zobaczyłam cieknącą krew.
-Artur ty krwawisz.-powiedziałam.Pstryknęłam palcem a po chwili krew i rana zniknęła.Uśmiechnęłam się do Artura.Spojrzałam w jego łagodne oczy.
Nina?

Od Artura CD Nina

- Luk zostaw ją.- Powiedziałem groźnie.
- Nie obchodzi mnie w czyjej jest drużynie.- Powiedział Luk i uderzył mnie w klatkę piersiową.
- Taki jesteś zabawny?- Zapytałem z ironią i złapałem go za ubranie i rzuciłem do rzeki.
- No i taki to jest mój brat Luk.- Powiedziałem.
- A raczej b rat od strony jednego z ojców Hermesa. Przyrodni brat ale brat.- Poprawiłem się i podałem Ninie dłoń. Nagle po nodze spłynęła mi krew z rany od miecza Luka.
Nina?

Od Niny C.D. Artur

Uśmiechnęłam się.
-Miło mi.Jestem Nina córka Artemidy oraz Megan Fox i Shia'i LaBeouf'a...-to dziwnie zabrzmiało ale co tam...Luk mierzył mnie wzrokiem.Panicznie odwróciłam wzrok w przeciwną stronę.Luk podszedł i popchnął mnie a ja oczywiście leżałam na ziemi.
Artur?

od Artura CD Nina

- No dobra zostawię Cię   z Chejronem a sam lecę na trening.- Powiedziałem i wskoczyłem na Zeusa. Po chwili rozległ się dźwięk rogu. Wróciłem na plac na którym stał Chejron a obok niego Nina. Uśmiechnąłem się do niej i stanąłem przy swojej drużynie.
- No dobra dowódcy drużyn. Kto ma u siebie miejsce i weźmie do siebie Ninę?- Zapytał Chejron.
- Ja mogę.- Powiedziałem.
- Ja też.- Wtrącił Luk.
- No to chłopaki załatwcie to jak zawsze.- Powiedział Chejron.
- Daj mi sekundkę Chejronie.- Powiedziałem. Klasnąłem w dłonie  i w mig miałem na sobie zbroję.
- Artur łap!- Krzyknął Luk i rzucił w moje plecy dwa miecze. Odwróciłem się i złapałem je.
- Artur pamiętaj.- Powiedział Chejron. Skinąłem głową. Zaczęliśmy walkę. Po chwili Luk leżał już na ziemi. Jednak jak zawsze rozwalił mi bok. Odłożyłem miecze i podszedłem do Chejrona.
- Tak więc Nina dołącza do Zielonych.- Powiedział moja drużyna wzniosła okrzyk triumfu. Wszyscy się rozeszli a ja powiedziałem do Niny.
- Teraz mogę się w pełni przedstawić. Jestem Artur dowódca zielonych i jak to mówi Chejron syn wszystkich bogów i Brada Pita.
Nina?

sobota, 3 maja 2014

Od Niny C.D. Artur

-I tak jestem do tego zmuszona.-zaśmiałam się.Po jakimś czasie byliśmy na miejscu.Rozglądałam się po nieznanym mi dotąd otoczeniu.
-Łaaał...-powiedziałam.
Artur?

Od Artura Cd Nina


- Nie nic takiego.-Powiedziałem.
- Mogę się dosiąść?- Zapytałem. Skinęła głową.
- Jestem Artur. Chciałbym Ci coś powiedzieć. Mieszkam w Obozie Półkrwi. Przysłali mnie tutaj żeby Ci powiedzieć że jesteś Półbogiem i żebym zabrał Cię do obozu. Czy wyruszysz tam ze mną?
Nina?

Od Niny Cd Artur

-Tak,to ja.-odpowiedziałam i szybko otarłam łzy.Po chwili przestałam ryczeć w niebo głosy,bo moją uwagę przyciągnęło to pytanie.
-Czy coś się stało?-zapytałam tego mężczyznę.Wyglądał dość przystojnie...
Artur?

Od Artura CD Nina

Po kilku godzinach lotu na moim pegazie Zeusie wreszcie wylądowaliśmy w mieście. Nadal w uszach dźwięczały mi w uszach słowa Chejrona: Arturze dzisiaj ty wybierzesz się po kolejnego Półboga.   No po prostu super. Poszedłem do  miejsca w którym zwykł ten Półbóg przesiadywać. Na ławce zobaczyłem dziewczynę. Zajrzałem na zdjęcie które dał mi Chejron. I masz Ci los! To była ona. Podszedłem do niej i zapytałem:
- Jesteś Nina córka Megan Fox?
Nina?

Od Niny

Wychowałam się z moimi śmiertelnymi rodzicami (Matką Megan Fox i Ojcem Ian Somerhandler).Niedawno skończyłam szkołę...A teraz dowiaduję się,że chłopak mnie rzucił dla tej innej wariatki.Usiadłam na ławce pod drzewem i zaczęłam cicho płakać.Słońce zachodziło,a ja jak zwykle siedziałam sama...Łzy spływały mi po policzkach.Nagle usłyszałam za sobą kroki.
Artur?

Pierwszy członek obozu


Imię: Nina
Wiek: 19 lat
Płeć: Kobieta
Chłopak: Artur
Dzieci: brak..
Charakter: Jest mądra i dzielna.Kocha konie i dzieci.Nienawidzi złego nastawienia.Ma szacunek nawet do wrogów.Jest wrażliwa i urocza.
Pozycja w drużynie: Szpieg
Boski rodzic: Ponoć jest nią Artemida.
Umiejętności: Strzela z łuku i doskonale skacze i się wspina
Moce: prawie każda możliwa
Historia: Opowie później.
Dni płodne: 11-20 dnia miesiąca
Drużyna: Zieloni
Autor: odulka80 (doggi)

piątek, 2 maja 2014

Dowódca zielonych


Imię: Artur
Wiek: 20 lat
Płeć: mężczyzna
Dziewczyna: Nina
Dzieci: brak
Charakter: Czasem, gdy jest wściekły nie należy się do niego zbliżać, kiedy jednak nikt go nie denerwuje to jest miły, romantyczny, lojalny, energiczny i spontaniczny, kocha tylko raz (chyba, że ten kogo kochał umrze),mądry, odważny, żywiołowy, można mu zaufać, potrafi stanąć w obronie drugiego człowieka, waleczny, czuły i wrażliwy, potrafi pocieszyć kiedy komuś  smutno,  może zabić,  ale  tylko  w  słusznej  sprawie,  nienawidzi kiedy ktoś go denerwuje i obraża więc lepiej uważać.
Pozycja w drużynie: dowódca
Boski rodzic: Yyyyyyy. Kto to może wiedzieć.  Chejron mówi że jest on synem każdego boga. Chociaż mówi też że ma śmiertelnego ojca. Jego śmiertelni  rodzice: Link
Umiejętności: Jest bardzo silny. Potrafi bardzo szybko biegać. I wiele innych.
Moce: Każda możliwa.
Historia: Od urodzenia mieszkał w Obozie Półkrwi. Jego matka wiedziała że jest Półbogiem i że może mu grozić wielkie niebezpieczeństwo. Jego śmiertelny ojciec też to wiedział. Nie chcieli żeby ich synowi coś się stało więc musieli zostawić go w obozie. Przyczyną tego iż jest w obozie od dziecka byli też paparacci którzy nękali jego rodziców Angelinę Jolie-Pit i Brada Pita. Odkąd ciąża jego matki zaczęła robić się widoczna jego matka mieszkała w obozie. Z tego też powodu na wyjazdach Artur posługuje się fałszywym nazwiskiem Rokston. Jego ziemscy rodzice odwiedzali i nadal odwiedzają go często. Tak samo jak jego boscy ojcowie.  Odkąd mógł utrzymać miecz w ręce walczył.  Kiedy Chejron przyprowadził do Obozu młodego pegaza Artur zdobył jego przyjaźń. Heros co dziennie podnosił konia. Pegaz stał się jego największym przyjacielem. Jego przyrodni brat Luk odkąd trafił do obozu zazdrości bratu i ma mu za złe to że Hermes bardziej interesuje się Arturem.
Drużyna:  zieloni
Autor: paulinagrzelak01