Pobiegłem w kierunku krzyku. Zobaczyłem Luka trzymającego Ninę. Ryknąłem i ruszyłem w jego kierunku. Odepchnąłem go i znów ryknąłem.
- Czyli klątwa Dionizosa dopadła też Ciebie.- Powiedział do mnie.
- Co ty w nim takiego widzisz? Przecież widać że to nie człowiek tylko zwierze.- Powiedział do Niny. Wyciągnął miecz i ruszył na mnie. Ja odparłem atak. Walczyliśmy chwilę. W końcu przeciął mi skórę na klatce piersiowej i brzuchu. Złapałem go i wrzuciłem do jeziora. Nagle usłyszałem głosy. Wiedziałem że muszę stamtąd zniknąć bo inaczej będę miał przechlapane od drużyny Luka więc wspiąłem się na drzewo a z niego skoczyłem na następne. Tak aż do jaskini gdzie położyłem się na łóżko.
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz