Skinęłam głową.Po chwili jednak zauważyłam ten cień.Klepnęłam Artura i pokazałam mu cienie.Po chwili byliśmy w środku.Tam było tych eliksirów tak wiele.
-No nieźle.-powiedziałam.Nagle kopnęłam w coś i wylądowałam na Arturze.Nic na szczęście nie zepsułam.Uff...Akurat byłam tak blisko niego.Popatrzałam w jego oczy.Nie wiedziałam co powiedzieć,ale nadal na nim leżałam.
Artur?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz