czwartek, 8 maja 2014

Od Niny C.D. Chejron

-Dobrze...-powiedziałam.-Dziękuję za pomoc.-po tym ruszyłam do jaskini Artura.Usiadłam na krześle obok zwierząt.Te zwierzęta nie były wcale takie złe.Wystarczyło ich zrozumieć i pogłaskać za uchem.Podrapałam lwa od Artura a ten zaczął wystawiać jęzor i leżał na plecach a ja drapałam go po brzuchu.
-Dobry lewek dobry.-zaśmiałam się.
Artur?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz