-Tak.Niedaleko stąd jest mała grota z widokiem na obóz i stado dzikich koni.-uśmiechnęłam się.Popatrzałam mu prosto w oczy i bez kontroli pocałowałam go.Wiedziałam że się wkurzy,ale nie będę już tego w sobie tłumiła. Artur?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz