poniedziałek, 5 maja 2014

Od Artura CD Nina

Poczułem się dość niezręcznie. Pomogłem jej stanąć na równych nogach i zacząłem szukać eliksiru. Nagle z korytarza wyszedł mój wilk. Zaczął warczeć na Ninę. Podszedłem do niego z eliksirem w dłoni i powiedziałem:
- Kazan do klatki! Zostaw ją. Wilk wyszedł. 
- Proszę oto eliksir.
Nina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz